Na szczęście bardzo rzadko mam problem ze spierzchniętymi ustami, ale zawsze lepiej jest mieć pod ręką dobry, nawilżający balsam. O masełkach do ust Nivea zrobiło się dość głośno dlatego i ja skusiłam się na zakup wersji karmelowej. Lip butter ma 16,7 g/17 ml i kosztuje ok. 10 zł. Opakowanie jest według mnie urocze i przyciągające wzrok. Oczywiście taka wersja może nie przypaść niektórym do gustu ze względów higienicznych, ponieważ balsam trzeba nakładać palcem. Pudełeczko nie otwiera się samo, a napisy nie ścierają. Konsystencja jest odpowiednia, masełko łatwo nakłada się na usta, ponieważ pod wpływem ciepła staje się ono miękkie. Nie wiem jak reszta, ale karmelowa wersja pozostawia delikatny, bezbarwny połysk. Przechodząc do najważniejszego, czyli do działania, lip butter sprawuje się świetnie. Gdy moje usta są przesuszone, nakładam niewielką ilość i odrazu czuję ulgę. Suche skórki znikają po jednym dniu używania (zaznaczam jednak, że nie mam wielkich problemów z suchymi ustami, nie wiem jak masełko sprawowałoby się u kogoś innego) Jeśli chodzi o zapach - średnio przypadł mi do gustu, spodziewałam się czegoś innego. Niemniej jednak nie przeszkadza mi to w używaniu masła, ponieważ zapach na ustach nie jest wyczuwalny. Produkt jest bardzo wydajny, zwłaszcza, że nie używam go codziennie. Podsumowując - gorąco polecam Lip Butter z Nivea, ponieważ świetne i w szybkim tempie nawilża usta c:
poniedziałek, 19 maja 2014
czwartek, 15 maja 2014
DIY - wypełniacz do koka
Z pewnością wiele z Was ma lub nie raz widziało w sklepach wypełniacze do koka (dla niezorientowanych - chodzi o te śmieszne gąbeczki w kształcie obwarzanka c;)
Dzisiaj w czeluściach szafy znalazłam parę bardzo starych skarpetek i postanowiłam się zabawić - w prosty sposób stworzyłam swój własny wypełniacz do koka c:
Zaczynamy od obcięcia dolnej części skarpetki (linię cięcia zaznaczyłam na zdjęciu czarną kreską)
Myślę, że każdy zrozumiał pierwszy krok ale dla pewności - tak to powinno wyglądać c;
Następnie poprostu zwijamy skarpetkę c:
Jak się pewnie domyślacie ''obwarzanek'' z jednej skarpetki wyjdzie dość ''szczupły'' zatem warto obciąć dół drugiej skarpetki i jeszcze raz owinąć nią to, co już Nam powstało z pierwszej skarpetki c:
Gotowe! ^o^
![]() |
| Zdjęcie znalezione w Internecie |
Dzisiaj w czeluściach szafy znalazłam parę bardzo starych skarpetek i postanowiłam się zabawić - w prosty sposób stworzyłam swój własny wypełniacz do koka c:
Zaczynamy od obcięcia dolnej części skarpetki (linię cięcia zaznaczyłam na zdjęciu czarną kreską)
Myślę, że każdy zrozumiał pierwszy krok ale dla pewności - tak to powinno wyglądać c;
Następnie poprostu zwijamy skarpetkę c:
Jak się pewnie domyślacie ''obwarzanek'' z jednej skarpetki wyjdzie dość ''szczupły'' zatem warto obciąć dół drugiej skarpetki i jeszcze raz owinąć nią to, co już Nam powstało z pierwszej skarpetki c:
Gotowe! ^o^
środa, 14 maja 2014
Lovely - Ibiza
Piaskowe wykończenie w lakierach bardzo mi się spodobało, dlatego nie mogłam się oprzeć ''Neonowemu lakierowi strukturalnemu do paznokci'' nr. 1 od Lovely - kolor jest poprostu zabójczy ^^ Niestety według mnie lakier ma o wiele więcej minusów, ale od początku. Kupić go można za ok 8 zł (8 ml) Do pełnego krycia potrzebne są dwie warstwy, wysycha dość szybko - i chyba na tym kończą się zalety :c Pędzelek jest szeroki co mi osobiście utrudnia aplikację (małe paznokcie czy jak?) poza tym konsystencja lakieru jest jakaś.. ciągnąca? Ciężko mi nałożyć cienką warstwę - zazwyczaj kończę z dużą ilością lakieru na paznokciu która nijak nie chce się dać ''rozmazać'', co oczywiście utrudnia schnięcie (zresztą na zdjęciu widać, że na jednym paznokciu mam piękny ''odcisk'') Trwałość też jest słabiutka - zawsze na drugi dzień mam już odpryski. Chciałam jeszcze wspomnieć, że producent podkreśla, że lakier należy stosować tylko na sztuczne paznokcie - zaryzykowałam nałożenie na naturalną płytkę paznokcia i nic się nie stało - lakier nie odbarwia ani nie niszczy paznokci c: Mimo ciężkiej współpracy uwielbiam ten lakier ze względu na świetny, neonowy kolorek oraz piaskowe wykończenie ^w^
piątek, 2 maja 2014
Catrice - Prime and Fine Translucent Loose Powder vs. Essence - Fixing Loose Powder
Od dłuższego czasu używam tylko i wyłącznie ''białych'' pudrów, ponieważ wszelkie podkłady/kremy tonujące są dla mnie poprostu zbyt ciemne, a w połączeniu nawet z najjaśniejszym pudrem, wyglądam poprostu komicznie (ah ten odcień twarzy niezbyt współgrający z szyją..)
Zdecydowałam się zestawić puder transparenty Catrice z pudrem z Essence, ponieważ według mnie to te same produkty - z tym wyjątkiem, że Catrice jest droższy. W moim odczuciu działanie obu pudrów jest identyczne - ładny (absolutnie nie ''płaski") mat, nie bieli, nie podkreśla suchych skórek, stapia się ze skórą, nie przesusza. Dla niektórych problematyczne może być opakowanie (a raczej jego wnętrze) które nie ma żadnego zabezpieczenia i puder poprostu wysypuje się w środku - trzeba uważać przy otwieraniu by nie wysypać zawartości. Samo opakowanie jest jednak solidne (napisy owszem - ścierają się, a na wieczku bez trudu można dostrzec zarysowania, to jednak nie jest dla mnie problemem) - codziennie bezlitośnie wrzucałam pudry do szkolnej torby i i żadne z opakowań nie pękło. Oba pudry mają po 11g - Catrice kosztuje ok. 22 zł, natomiast Essence ok. 15zł.
Essence - Fixing Loose Powder
Catrice - Prime and Fine Translucent Loose Powder
poniedziałek, 28 kwietnia 2014
Niewielki haul
Oczywiście i ja skorzystałam z promocji -49% w Rossmannie i wybrałam się na zakupy - polowałam głównie na podkład Healthy Mix oraz ''czekoladowy'' bronzer z Bourjois - o ile podkład kupiłam , o tyle bronzera już nie zastałam :c Nie rozpaczałam jednak zbyt długo i w ramach pocieszenia wybrałam sobie róż (´・ω・`)
1. Bourjois - Healthy Mix Serum Gel Foundation (nr. 52 Vanille) - przed przeceną kosztował 61,99 zł, po przecenie 31,61 zł.
2. Bourjois - Blush (nr. 33 Lilas d'Or) - przed przeceną kosztował 49,99 zł, po przecenie 25,49 zł.
3. Maybelline - SuperStay 10H Tint Gloss (nr. 540 Endless Ruby) - szczęśliwie róznież trafiłam na promocję (w drogerii Hebe) i kupiłam go za 22,39 zł.
4. Essence - Liquid Ink Eyeliner - 9,99 zł.
2. Bourjois - Blush (nr. 33 Lilas d'Or) - przed przeceną kosztował 49,99 zł, po przecenie 25,49 zł.
3. Maybelline - SuperStay 10H Tint Gloss (nr. 540 Endless Ruby) - szczęśliwie róznież trafiłam na promocję (w drogerii Hebe) i kupiłam go za 22,39 zł.
4. Essence - Liquid Ink Eyeliner - 9,99 zł.
środa, 19 marca 2014
Lovely - Baltic Sand
Pomysł lakierów o piaskowym wykończeniu bardzo przypadł mi o gustu więc postanowiłam , że na moją studniówkę , pomaluje paznokcie właśnie lakierem tego typu . W Rossmannie odrazu wpadł mi w oczy Lovely - Baltic Sand nr . 3 - morski odcień ze srebrnymi drobinkami , który w buteleczce wyglądał dość widowiskowo - w sam raz na studniówkę ;3 Sam lakier według mnie jest zadowalający - dwie warstwy wystarczą do pełnego krycia , wykończenie jest piaskowo-brokatowe (co mi odpowiada) , wytrzymuje dwa dni bez odpryskiwania . Za wady można uznać to , że lakier przez swoją chropowatą teksturę brudzi się od np . podkładu , ale bardzo łatwo go ''umyć'' , poza tym ciężko się go zmywa , ale liczyłam się z tym c: Podsumowując - jestem bardzo zadowolona z efektu jaki można uzyskać , malując paznokcie lakierem Baltic Sand c:
wtorek, 21 stycznia 2014
Haul - Lioele, Wibo, Lovely, Nivea, LADYCODE, Schwarzkopf
Poniekąd już studniówkowy , poniekąd zwyka ciekawość - bez specjalnego wstępu i przedłużania c:
1. Lioele - BB Best Couple Set (Beyond The Solution BB Cream , Speedy One Shot BB Cleanser)
2. Schwarzkopf - Perfect Mousse (nr 1100)
3. Lovely - Baltic Sand (nr. 3)
4. LADYCODE (by Bell) - Creamy Lipstick
5. Wibo - Nawilżająca pomadka do ust 'Eliksir' (nr. 09)
6. Nivea - Balsam do ust Carmel
Subskrybuj:
Posty (Atom)
